‚Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy’

W 2007 roku miałem przyjemność obejrzeć film ” The Secret „*- zbiór wypowiedzi ludzi, którzy osiągnęli lub zdobyli pieniądze, zdrowie, miłość, bogactwo – mówiąc ogólnie sukces lub przez wiele lat badali to pojęcie. Pojawiają się w nim wybitni naukowcy, pisarze, filozofowie. Przedstawiane są postaci, których osiągnięć nikt nie podważa. Film mocno wypłynął na moje myślenie i nastawienie do życia. Przekonał mnie, że to my jesteśmy ‚twórcami’ swojego życia.

W 2007 roku podjąłem pracę w Departamencie Sprzedaży Mobilnej w BZ WBK. Początki były naprawdę ciężkie i nie brakowało momentów zwątpienia i zniechęcenia. Miałem 20 lat i brak doświadczenia w branży bankowości, ale nadrabiałem chęciami i niesamowitą wiarą w swoje możliwości. Po 3 miesiącach prób i błędów znalazłem swój indywidualny system pracy, który pozwolił mi w tamtych czasach odnieść sukces. Pod hasłem ‚sukces’ mam na myśli nieprzeciętne wyniki sprzedażowe, albowiem w rankingach sprzedażowych BZ WBK klasyfikowałem się miesiąc w miesiąc w pierwszej piątce najlepszych sprzedawców w Polsce. W poznańskim departamencie mieściło się kilka zespołów sprzedażowych w których zastanawiano się w czym tkwi tajemnica moich wyników. Osobiście uważałem, że nie robię nic nadzwyczajnego, byłem zaangażowany w projekt i stawiałem sobie wysoko poprzeczkę w każdym miesiącu, ale widziałem oczyma wyobraźni, że jest to wykonalne i tak też się działo.

Wyznaczyłem sobie wówczas cel awansować na kierownika zespołu. Może się to wydawać abstrakcją dla niektórych, chłopak 20 lat i takie ambitne zachcianki ?! Bez większego doświadczenia, bez wykształcenia w bankowości… Dla mnie ważna była wizja celu i żyłem wyobrażeniem swojej osoby na tym stanowisku. Dostałem wytyczne od Dyrektora Regionalnego co muszę zrobić i jakie wyniki realizować abym awansował na to stanowisko. Wiosną 2008 roku dopiąłem swego i zostałem najmłodszym kierownikiem zespołu w Departamencie Sprzedaży Mobilnej BZ WBK w Polsce, był to dla mnie życiowy sukces !

W takich momentach człowiek wie, że świat stoi otworem i nie ma rzeczy niemożliwych. Na koniec 2008 roku odznaczyłem haczyki przy wszystkimi celach, które wyznaczyłem sobie na rok 2008, jednak czuć w powietrzu było kryzys gospodarczy, który miał wtedy już miejsce. Kolejny rok przyniósł powiew po kryzysie. Zaczęły się redukcje stanowisk, zdecydowano że 1/3 kierowników jest degradowana lub zwalniana i tu niestety mój wiek już nie był atutem, jako najmłodszy z personelu zostałem zwolniony.
.

Historia ta jednak pokazała, że nasze możliwości tworzenia swojej rzeczywistości poprzez jej wizualizowanie są niesamowicie potężne i należy się z tym prawem mocno liczyć. Nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość.

W latach 2010, 2011 byłem zaangażowany w projekt zmiany dostawcy energii czynnej dla przedsiębiorstw, ale mówiąc krótko nie była to moja bajka.

Od 1995 roku mój ojciec był współwłaścicielem sklepu który zajmował się sprzedażą artykułów złącznych – śruby, nakrętki, wkręty itd. Na koniec 2011 roku okazało się, że wspólnik mojego ojca nie zamierza dalej kontynuować działalności w tej branży. Od stycznia 2012 r. zająłem jego miejsce. W handlu stacjonarnym byłem zielony, a asortyment związany ze śrubami, kołkami i innymi technicznymi elementami był dla mnie czarną magią. Na początku 2012 roku wynajęliśmy lokal handlowy, do którego przenieśliśmy sklep.

Widzieliśmy w nim dobrą perspektywę na przyszłość ze względu na jego położenie. Znajdował się w widocznym miejscu, przy ruchliwej ulicy, obok przystanku autobusowego, więc spory ruch pieszy, duże szklane witryny. Wydawało się, że nowe miejsce da nam nowe możliwości, przyciągnie nowych klientów i szybko uda się rozliczyć z byłym wspólnikiem ojca, z którym umówiliśmy się na comiesięczne spłaty. Okazało się zupełnie inaczej, w wyniku tych wszystkich decyzji wpadliśmy w pułapkę bez wyjścia….

Część II wkrótce…
* Film The Secret możesz zobaczyć w ‚Inspirujące Wideo’